Dom projekt
Październik 26, 2011
Przez rok pracowałam w gazecie „dom projekt” i stwierdzam zgodnie z prawdą, że nie był to dla mnie dobry okres czasu. Redakcja niekoniecznie mi sprzyjała. Całe to grono, które z pewnością sądziło, że już tak długo pracuję w tej redakcji, że może mną pomiatać w jaki sposób się chce. Jednak takie były fakty tej redakcji. Kierownictwo też niespecjalnie mi ufało. Dostawałam same łatwe zadania i w żaden sposób nie mogłam się tam pokazać, czy też pokazać wszystkim innym, że potrafię znacznie więcej niż im się wydaje. Brali mnie po prostu za przeciętną, młodą dziewczynę tuż po studiach. Nigdy w gazecie „dom projekt” nie udało mi się napisać artykułu do działu o wnętrzach.
Aby napisać tam artykuł trzeba było się bardzo dobrze wykazać. A bardzo dobrze pokazać znaczyło robienie kawy i sprzątanie po wszystkich przez okres dwóch lat. Może i jest tośmieszne, ale nie do końca. Ja otrzymywałam prawie same newsy do opracowania, które w żaden sposób nie mówią o tym, czy potrafisz tworzyć czy nie, czy jesteś dobrym dziennikarzem. Nie decydowały faktycznie o niczym. Aż do momentu, kiedy złożyłam w tej redakcji wymówienie. Wspominam twarze wszystkich pracowników, którzy dowiedziawszy się o tym próbowali mnie przekonać, że praca wręcz nie jest tak zła na jaką wygląda z perspektywy pierwszego roku. Rozumiałam o co chodzi, nie dałam się zbałamucić. Rozchodziło o to, że kiedy ja się zwolnię ktoś z nichprzez jakiś czas do kiedy nie przyjdzie się następca za moją osobę, będzie zmuszony prowadzić rubrykę z newsami, parzyć kawę i prowadzić wszelkie jak najmniej dziennikarskie zadania, które ja wykonywałam w reakcji „Ładny dom” od niespełna roku. Ale dziś mówię im do zobaczenia i nie zamierzam tam powracać.
Sorry, comments for this entry are closed at this time.